Czy raty „0%” rzeczywiście istnieją?

W sklepach, głównie w hipermarketach, konsumenci są kuszeni perspektywą zaciągnięcia rat „0%”. Czy jednak nie jest to tylko chwyt marketingowy, za którym ukrywają się realne koszty sprzedaży ratalnej? Na ogół, raty 0% są przypisane do sprzedaży na raty sprzętu RTV i AGD. Jest to swoista promocja kredytu gotówkowego, który w ofercie mają nie tylko hipermarkety, ale również banki i inne instytucje kredytowe. Przed wybraniem oferty na raty 0% dokładnie jednak przeczytajmy warunki kredytowania naszego zakupu, aby nie być rozczarowany tym, że przyjdzie nam zapłacić pewne opłaty za, z definicji, darmowy kredyt.
Do zaciągnięcia kredytu z ratami 0% wystarczy w zasadzie okazanie w danym punkcie kredytowym dowodu osobistego lub odcinku emerytury bądź renty. Banki i instytucje kredytowe, które specjalizują się w tego rodzaju pożyczkach, starają się uprościć do niezbędnego minimum wszelkie formalności. Kredyty z ratami 0% najczęściej są w niskiej wysokości. Maksymalnie, banki oferują zapożyczenie się na 40 tys. zł. Dochody klienta nie muszą być przy tym zbyt wysokie, nawet 400 zł wystarczy, aby kredyt został przyznany.
Wśród banków, które trudnią się udzielaniem kredytów ratalnych z ratami 0% wyróżnia się: Lukas Bank (teraz Credit Agricole), Cetelem Bank, czy też AIG Bank Polska.
W zakresie oferowania tanich kredytów ratalnych wprowadzono kilka zmian wraz z wybuchem kryzysu finansowego. Banki musiały zaostrzyć politykę kredytową, ale wciąż klienci mogli otrzymać tani kredyt, na przykład dzięki przedstawianiu dobrej historii w BIK. Tacy klienci mogli liczyć na raty 0% przy nowych kredytach, ponieważ bank był niemalże pewny, że zobowiązanie zostanie spłacone.
Z reguły, kredyty gotówkowe obarczone są wysokim oprocentowaniem, rzędu około 20% w skali roku, należy za nie zapłacić jeszcze prowizję za przystąpienie do kredytu, jak również marżę kredytową. Niemniej jednak, istnieją też raty, które rzeczywiście są ratami „0%”. Takie pożyczki gotówkowe oferują w ramach promocji duże sieci handlowe, czego przykładem jest Media Markt czy Euro RTV AGD. Dzięki temu klient pomimo płacenia w ratach za sprzęt, który kupuje w sklepie, ostatecznie ponosi takie same koszty, jakby płacił gotówką, od razu przy zakupie.
Z oferty na raty 0% rzeczywiście warto skorzystać, ale sprawdźmy, czy przy okazji udzielania nam przez bank takiego kredytu, nie musimy równocześnie wykupywać dodatkowych produktów finansowych – karty kredytowej, ubezpieczenia na wypadek utraty pracy, czy też konta oszczędnościowego. Dodatkowe koszty mogą być ukryte, ale przy podpisywaniu umowy na kredyt ratalny na pewno są one wskazane w warunkach kredytowania. Pomimo, że oprocentowanie kredytu może być zerowe, to klient może na przykład zapłacić wysoką prowizję za udzielenie kredytu. Na takie sytuacje należy po prostu uważać.

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here