Strona główna Aktualności Wall Street na plus

Wall Street na plus

0

Wall Street na plus19 października 2010 roku Wall Street zanotowało nieoczekiwaną zwyżkę. Inwestorzy postawili na uskutecznianie tego, że im gorzej się dzieje na rynku, tym lepiej, bowiem nagły spadek produkcji przemysłowej automatycznie zwiększył oczekiwania na dodruk pieniądza. Taka sytuacja spowodowała podniesienie wycen akcji, surowców, jak również samych obligacji. We wtorkowej sesji najwięcej zyskały banki.
Według danych prognozowanych, we wrześniu miało dojść do wzrostu produkcji przemysłowej o 0,2% w ujęciu miesięcznym. Tymczasem w ubiegłym miesiącu wartość produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych była niestety o 0,2% mniejsza niż w sierpniu. Przypuszczenia ekonomistów nie znalazły więc potwierdzenia w realnych wynikach. We wrześniu produkcja przemysłowa była o zaledwie 5,4% większa niż przed rokiem. Spadkowi produkcji w sektorze użyteczności publicznej o 1,9% miesiąc do miesiąca, towarzyszył wzrost o 0,7% w górnictwie. W tym samym czasie sektor przetwórczy odnotował regres o wartości 0,2%. Nie są to dane bardzo złe, ale stanowią one rozczarowanie dla inwestorów i specjalistów rynkowych.
Wbrew pozorom, pomimo widocznym zniżkom w różnych sektorach gospodarki, rynek akcji wcale nie tracił na wartości, a wręcz przeciwnie. W trakcie wtorkowej sesji giełdowe indeksy zanotowały widoczną zwyżkę, osiągając tym samym najwyższe wartości od pięciu miesięcy. Jak wytłumaczyć takie zachowanie? Otóż, zwiększone prawdopodobieństwo interwencji Fed-u dało podstawy do tego, aby gracze z Wall Street ruszyli do działania. Są oni przekonani do tego, że już w następnym miesiącu Rezerwa Federalna podejmie kolejną rundę tzw. ilościowego luzowania polityki monetarnej, w ramach której można dodrukować przynajmniej 500 mld dolarów.
To co dzieje się na Wall Street jest sytuacją paradoksalną, bowiem równocześnie nastąpiła hossa na niemal wszystkich rynkach finansowych. 19 października oprócz akcji mocno drożały również amerykańskie papiery skarbowe. Najciekawsze jest to, że w tendencji wzrostowej znalazły się surowce, wśród których ropa zwyżkowała o 2%. Uzasadnieniem takich ruchów na rynku finansowym może być co prawda perspektywa dodruku dolarów, ale w dłuższym horyzoncie czasowym nie mogą drożeć równocześnie i surowce i obligacje skarbowe.
Inwestorzy nie zagłębiają się jak na razie w takie niuanse. Na wtorkowej sesji niezwykle chętnie kupowali oni akcje mocno ostatnio przecenionych banków: walory JP Morgan oraz Bank of America zyskały 2,7%. Aż o 5% podrożały akcje Citigroup, co tłumaczono „dobrymi” wynikami kwartalnymi. Bankowi udało się wypracować 2,17 mld dolarów zysku, czyli 170 mln dolarów powyżej oczekiwań. Niemniej jednak za 90% wyniku netto odpowiadało rozwiązanie rezerw. Był to więc w rzeczywistości manewr o charakterze księgowym, któremu na dodatek towarzyszył spadek przychodów, o 6% kwartał do kwartału.
źródło: Bankier.pl,
Krzysztof Kolany, „Wall Street w górę… bo liczy się Fed”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here