sobota, 4 grudnia, 2021
Strona głównaAktualnościPożyczki społecznościowe mało popularne

Pożyczki społecznościowe mało popularne

pożyczki_spolecznosciowe_mniej_popularneCzy banki powinny obawiać się konkurencji w dziedzinie pożyczek ze strony serwisów kojarzących ze sobą prywatnych pożyczkodawców i pożyczkobiorców? Niekoniecznie, większą konkurencję stanowią pożyczki pozabankowe w firmach parabankowych, które udzielane są bez zbędnych, w opinii niektórych pożyczkobiorców, formalności. Banki nie widzą w pożyczkach społecznościowych zagrożenia, głównie dlatego, że w trakcie blisko 6-cioletniej historii tego typu pożyczki nie zyskały tak spektakularnej popularności, jak między innymi w Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych.
Za oceanem i na wyspach pożyczki tego typu święcą triumfy. W Polsce brakuje chętnych zarówno na udzielanie prywatnych pożyczek przez Internet, jak i na zaciąganie ich. Powodem jest brak realnych regulacji prawnych dotyczących pożyczek społecznościowych.
Na czym polegają pożyczki społecznościowe?
Popularność pożyczek społecznościowych za granicą, w takich potęgach jak USA, spowodowała, że i w Polsce rozpoczął się rozwój tego rynku, niestety bez większych rezultatów. Idea funkcjonowania pożyczek społecznościowych jest prosta, bowiem pozwalają one na kojarzenie ze sobą osób potrzebujących kapitału z osobami posiadającymi nadwyżki finansowe, które chcą zainwestować na korzystny procent. Zaczęły więc powstawać pierwsze platformy internetowe udzielania pożyczek społecznościowych, ale pierwszym, najważniejszym ich problemem była właściwa weryfikacja pożyczkobiorców. Okazywało się często, że pożyczkobiorca był nierzetelny, podszywał się pod inną osobę, albo był dłużnikiem w innych instytucjach finansowych i nie chciał spłacić pożyczki społecznościowej. W obawie przed jedną z takich sytuacji, na platformach pożyczek społecznościowych zaczęło brakować chętnych do pożyczania pieniędzy w taki sposób. Pożyczkodawca nigdy bowiem nie wiedział dokładnie, do kogo trafią jego pieniądze i podejmował wysokie ryzyko braku spłaty pożyczki wraz z naliczonymi odsetkami, stanowiącymi jego zysk.
Na pierwszy rzut oka wydawało się, że prywatne, internetowe pożyczki mają ogromny potencjał. Transakcja bezpośredniej wymiany kapitału miała być korzystna dla obu stron. Pożyczkobiorca mógł bez zbędnych formalności uzyskać pożyczkę, często na niższy procent niż w banku, a pożyczkodawca uzyskiwał większe odsetki, niż gdyby zainwestował posiadany kapitał na bankowej lokacie.
Krajowe pożyczki społecznościowe
Na naszym rodzimym podwórku pożyczki społecznościowe nie zrobiły takiej kariery, jak oczekiwali tego właściciele platform pozwalających na kojarzenie ze sobą prywatnych pożyczkodawców i pożyczkobiorców. Po wstępnym okresie optymizmu nastąpiła weryfikacja oczekiwań właścicieli serwisów pożyczek społecznościowych i jednocześnie rynek został przerzedzony. Zostały na nim wyłącznie te serwisy, które rzeczywiście mogły liczyć na klientów.
Obecnie największym serwisem pożyczek społecznościowych jest Kokos.pl, który informował w lutym 2014 roku, po 6-ciu latach działalności, że:
„Kokos.pl tworzy dziś prawie 240 000 użytkowników, którzy pożyczyli sobie już 100 mln zł.”
Niemniej, oczekiwania optymistów w stosunku do rozwoju social lendingu w Polsce były znacznie wyższe. Pożyczki społecznościowe pozostają sektorem niszowym i istnieją niewielkie szanse, aby miało się to zmienić.
Pierwsze serwisy pożyczek społecznościowych, czyli social lending, pojawiły się w Polsce na przełomie 2008 i 2009 roku, kiedy na rynkach finansowych wybuchł kryzys. Miały one być alternatywą dla pożyczania pieniędzy od banków, SKOKów i firm pożyczkowych. Sam serwis pożyczek społecznościowych nie występuje w roli pożyczkodawcy, ale pośrednika, kojarzącego ze sobą inwestorów i pożyczających. Pożyczki społecznościowe wbrew pozorom nie są bezpłatne, ale poziom odsetek ustalają między sobą pożyczkodawca i pożyczkobiorca. Sam serwis otrzymuje jedynie prowizję za sfinalizowanie transakcji.
Oprócz Kokos.pl na polskim rynku funkcjonuje jeszcze serwis Pozycz.pl, czy Zakra.pl. W marcu 2014 do polski wszedł zaś serwis Lendico.pl, obecny również na rynku niemieckim, austriackim, hiszpańskich czy w RPA. Tym, co wyróżnia Lendico.pl na tle innych serwisów pożyczek społecznościowych jest jego zaangażowanie w badanie wiarygodności pożyczkobiorców. Maciej Samcik, na swoim blogu „Subiektywnie o Finansach” napisał, że:
„Każdy przychodzący klient będzie weryfikowany w Infomonitorze i Krajowym Rejestrze Długów, a także przeskanowany przez autorski scoring Lendico. W Niemczech procent nie spłaconych pożyczek klientów nie przekracza 2% wszystkich, co oznacza, że firma obsługuje tam pożyczkobiorców z wyższej półki, z solidną wiarygodnością finansową, którzy spokojnie mogliby liczyć na kredyt w banku.”
„To Lendico będzie ustalała – w oparciu o badanie klienta przez Infomonitor, KRD i własny scoring, jaki jest poziom ryzyka pożyczkowego oraz wiarygodność danego delikwenta. I to Lendico będzie wyznaczało oprocentowanie pożyczki.”
Czy Lendico.pl zagrozi działalności Kokos.pl? Czas pokaże, ale jej model działalności jest zupełnie inny niż dotychczasowych serwisów pożyczek społecznościowych. Oferta kierowana jest do inwestorów, którzy chcą maksymalnego zabezpieczenia ich interesów. Pożyczki w Lendico.pl będą udzielane z założenia wiarygodnym klientom, którzy mogliby uzyskać z dużym prawdopodobieństwem pozytywną decyzję kredytową w większości banków na rynku.

Podobne wpisy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Najpopularniejsze