środa, 17 sierpnia, 2022
Strona głównaAktualnościInflacja dynamicznie w górę

Inflacja dynamicznie w górę

Inflacja dynamicznie w góręEkonomiści biją na alarm, w styczniu mieliśmy do czynienia z zaskakująco dużym wzrostem cen. W pierwszym miesiącu 2011 roku było drożej aż o 3,8% niż jeszcze rok wcześniej. Powodem takiej sytuacji są przede wszystkim rosnące koszty transportu i żywności. Specjaliści prognozują, że będzie jeszcze gorzej, a w kwietniu tego roku inflacja ma przekroczyć próg 4%.
O wzrostowej tendencji w zakresie cen dóbr i usług konsumpcyjnych ekonomiści mówią już od kilku miesięcy, ale prognoza inflacji na styczeń wynosiła 3,4%. Okazało się więc, że rzeczywiste dane styczniowe wyliczone przez GUS nieprzyjemnie zaskoczyły. Wzrost inflacji w stosunku do ubiegłego roku wyniósł 3,8%, zaś wzrost cen żywności aż 4,8%. W obliczu takich informacji Rada Polityki Pieniężnej może zdecydować się na wprowadzenie całej serii podwyżek stóp procentowych.
Za taką dynamikę wzrostu cen odpowiadają przede wszystkim rosnące koszty transportu i utrzymania mieszkań, jak również coraz wyższe ceny żywności. Takie koszta są najbardziej odczuwalne dla rodzin mających zarobki poniżej średniej krajowej. W styczniu tego roku wzrost cen żywności okazał się być o 1 punkt procentowy wyższy i ta tendencja najprawdopodobniej będzie się utrzymywać w kolejnych miesiącach. Dodatkowo, ceny żywności były podbijane przez wciąż rosnące ceny surowców na światowych rynkach. Nie bez znaczenia była również podwyżka VAT. Odpowiada ona za około 0,6-0,7% całkowitego wzrostu.
Jeszcze w ubiegłym roku najszybciej w górę szły ceny zbóż, a tym samym także i mąki. Kukurydza przez rok podrożała o przeszło 70%, pszenica o ponad 90%, jęczmień o 200%, a żyto najwięcej – o 250%. Z kolei, zdecydowanie wolniej rosły ceny mięsa, o około kilka procent. Takie dane podała Agencja Rynku Rolnego. Podwyżki te przekładają się na ceny żywności z kilkumiesięcznym opóźnieniem, zaraz po wyczerpaniu zapasów u producentów. Okres opóźnienia mija właśnie teraz, dlatego też ceny żywności sukcesywnie rosną.
Dodatkowo, w 2010 roku część producentów sztucznie powstrzymywała się od podnoszenia cen na swoje wyroby, ponieważ obawiała się, że w ogóle nie znajdzie na nie nabywców. Pod koniec roku jednakże zanotowano wzrost płac, a tym samym konsumpcji. Optymistyczne prognozy gospodarcze dla Polski zmotywowały producentów do podwyżek, które niejednokrotnie przewyższały nawet wzrost VAT.
Już za kilka tygodni będziemy mieli do czynienia najprawdopodobniej z kolejnymi podwyżkami, bowiem po wyczerpaniu się zapasów odzieży i obuwia z tamtego roku, zostanie nałożony wyższy VAT na tego typu wyroby. Producenci na pewno doliczą też do cen wzrost kosztów materiałów. Dlatego też inflacja może wzrosnąć w kwietniu do 4,3-4,4%.
Eksperci są przekonani co do tego, że RPP będzie dążyć do wyhamowania inflacji i już w marcu może się okazać, że zdecyduje się ona na podniesienie stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego, tak jak w styczniu.
M.M.
bankowynet.pl

Poprzedni artykułWalka o klienta w bankach
Następny artykułSprzedaż detaliczna w USA
Podobne wpisy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -

Najpopularniejsze