17.5 C
Warszawa
niedziela, 23 czerwca, 2024
Strona głównaAktualnościFinroyal – nabici w butelkę

Finroyal – nabici w butelkę

Finroyal – nabici w butelkę

Lokata nawet z dwunastopunktowym oprocentowaniem. Gwarancja zysku. Do tego profesjonalna kampania reklamowa. Wzbudzający zaufanie, uśmiechnięci ludzie spozierający z billboardów. Tak o klientów walczyła firma Finroyal, która okazała się… piramidą finansową.

We wtorek, 22 maja, telewizja TVN wyemitowała reportaż „Królewski przekręt”, odsłaniający kulisy działania firmy Finroyal. Finroyal w Polsce pojawił się w 2007 roku, szybko zyskując klientów. Nic dziwnego – chwytliwa reklama, wzbudzająca zaufanie, a przede wszystkim atrakcyjna oferta – lokata z oprocentowaniem w wysokości 12 proc. w skali roku, skusiła niejednego.

Wygląda dobrze? Fasada. Lokata okazuje się w rzeczywistości kontraktem lokacyjnym czyli niczym innym, jak zwykłą pożyczką, a te w przeciwieństwie do lokat nie są regulowane przez prawo bankowe, lecz kodeks cywilny, zatem formalnie nie posiadają żadnych zabezpieczeń, które przynależne są depozytom.

Finroyal znajduje się na „czarnej liście” Komisji Nadzoru Finansowego . Lista ostrzeżeń publicznych, dotyczy podmiotów, które nie posiadają zezwolenia KNF na wykonywanie czynności bankowych, w szczególności na przyjmowanie wkładów pieniężnych w celu obciążania ich ryzykiem. Finroyal zajmuje na niej pierwszą pozycję, wśród czternastu podejrzanych o nieuczciwe działania instytucji.

Autor reportażu, Szymon Jadczak, dotarł do osób, które zostały oszukane przez firmę. Zwykle były to niewielkie kwoty rzędu 400 – 6 000 PLN, ale w skali całego kraju daje to całkiem pokaźną sumę. Oszukani przez firmę klienci, dają upust swojej złości i rozgoryczeniu na profilu Finroyal w popularnym portalu społecznościowym. Wpisy zostały usunięte przez moderatora strony.

Firma Finroyal należy do spółki FRL Capital Ltd., z siedzibą w Londynie. A właścicielem spółki jest nikt inny, jak sam Korytkowski. Kapitał założycielski zgodnie z oficjalnymi dokumentami wynosi 88 mln funtów. Czy tak jest faktycznie? Zdaniem brytyjskich prawników, z którymi rozmawiał reporter „Uwagi”, wysoce prawdopodobnym jest, iż kapitał w ogóle nie został opłacony. W Wielkiej Brytanii wiarygodność kapitału zakładowego nie jest weryfikowana przy rejestrowaniu działalności. Weryfikacja odbywa się, jedynie w przypadku sporu prawnego.

Londyńska siedziba Finroyal, okazała się w rzeczywistości… biurem rachunkowym, z którego usług korzystali założyciele spółki.

Finroyal to nie pierwszy kontrowersyjny biznes prowadzony przez Andrzej Korytkowskiego. W 2006 roku, prokuratura oskarżyła właściciela Finroyal o malwersacje finansowe. Działająca na Pomorzu, Finance Group Polska, oferująca szybkie pożyczki gotówkowe, okazała się w rzeczywistości piramidą finansową. Poszkodowanych zostało blisko 1000 klientów, a z kasy instytucji zniknęło 0.5 mln PLN. Pracownicy firmy zostali skazani prawomocnymi wyrokami. Proces szefa Finance Group Polska jeszcze się nie zakończył.

Andrzej Korytkowski, reprezentant firmy Finroyal w Polsce, na oficjalnej stronie instytucji odpiera zarzuty, postawione mu przez dziennikarzy śledczych stacji TVN. – W wyemitowanym materiale kłamstwa dziennikarskie były spersonalizowane i koncentrowały się bezpośrednio na mnie, celowo jak sądzę, wprowadzając opinię publiczną w błąd. To tym bardziej bolesne, bowiem nigdy nie miałem konfliktu z prawem oraz nigdy nie byłem karany – czytamy w oświadczeniu właściciela Finroyal.