piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaAktualnościChiny najważniejsze

Chiny najważniejsze

Chiny najważniejszeOkazuje się, że dla inwestorów z Nowego Jorku o wiele ważniejsze są dane pochodzące z Chin niż z amerykańskiej gospodarki. Taką opinię wydali oni w dniu wizyty chińskiego prezydenta w Waszyngtonie. Jest to symboliczny zbieg okoliczności, który nie jest decydujący dla dalszych losów giełdowych indeksów.
W czwartek, 20 stycznia, sesja na Wall Street rozpoczęła się spadkami. W połączeniu z środową przeceną, można by przypuszczać, że jest to wstęp do poważniejszej korekty na nowojorskiej giełdzie. Podaż akcji mogła wynikać z napływających na amerykański rynek doniesień z Państwa Środka, gdzie według państwowego biura statystycznego wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale ubiegłego roku, przyspieszył z 9,6% do 9,8%.
Informacja ta w połączeniu z wysokimi odczytami oficjalnej inflacji spowodowała około 3% przecenę na giełdzie w Szanghaju. Równocześnie, podobnie zachowali się inwestorzy w Europie, sprzedając akcje w obawie przed tym, że taka sytuacja wywoła kolejne podwyżki stóp procentowych w Chinach. Doprowadziłyby one do załamania na rynku trzeciej gospodarki świata, co automatycznie zaszkodziłoby europejskim eksporterom. Obawy te nie były bezpodstawne, bowiem wskazywał na to rynek surowców. Miedź potaniała o 2,5%, srebro o 4,5%, ołów o 3,5%, a ropę przeceniono o 2,4%.
Trzeba powiedzieć, że na giełdzie w Nowym Jorku zasoby sprzedających wyczerpały się po dwóch godzinach handlu i byki mogły przystąpić do odrabiania strat. Z USA w czwartek napłynęły dobre informacje, co pozytywnie wpłynęło na zachowania inwestorów. Liczba bezrobotnych rejestrujących się w urzędach zmalała z 441 tys. do 404 tys., a oczekiwania wskazywały na 420 tys. bezrobotnych. Dobrą sytuacją był też dosyć silny wzrost obrotów na wtórnym rynku mieszkaniowym. Grudniowa sprzedaż sięgnęła 5,28 mln, a prognozowano iż będzie to 4,87 mln. Była więc o 12,4% wyższa niż w listopadzie 2010. Zasób niesprzedanych domów zmalał do 3,56 mln przy medianie cen transakcyjnych o 1% niższej niż przed rokiem.
Inwestorzy w sposób pozytywny zareagowali na raport kwartalny banku Morgan Stanley, bowiem zysk netto banku był o 88,5% wyższy niż jeszcze rok temu. Na dodatek, przekroczył on minimalnie medianę prognoz analityków. Korzystną informacją w ocenie inwestorów był również wzrost przychodów o 14%. Akcje Morgan Stanley w wyniku tychże danych podrożały o 4,6%. Z dobrej strony pokazały się także linie kolejowe Union Pacific, mogące pochwalić się wzrostem zysku o 41% i obrotami wyższymi o 17%. Zarząd spółki oczekuje kontynuacji poprawy koniunktury gospodarczej w bieżącym roku. Niestety, ale kurs Union Pacific spadł o 2,3%.
Pomimo wspominanych spadków, szeroki rynek zdołał odrobić straty występujące w pierwszych godzinach notowań. Średnia przemysłowa indeksu Dow Jonesa obniżyła się zaledwie o 0,02%, S&P500 stracił jedyne 0,1%, a Nasdaq zanotował zniżkę rzędu 0,8%.
Warto powiedzieć, że odwróceniu spadkowej tendencji na Wall Street towarzyszyła wyprzedaż amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowność papierów o 10-letnim horyzoncie czasowym wzrosła o 10 punktów bazowych. Zdaniem analityków stało się to po nieudanej aukcji obligacji indeksowanych wskaźnikiem CPI. Oznaczałoby to, że rynek obawia się wzrostu inflacji w USA i niechętnie daje przyzwolenie na niskie rentowności rządowego długu.
źródło: Bankier.pl,
Krzysztof Kolany, “Dla inwestorów Chiny stają się ważniejsze od USA”.

Poprzedni artykułKoniec tanich kredytów
Następny artykułWpływ Niemiec na euro
Podobne wpisy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -

Najpopularniejsze