W ostatnich latach państwo polskie rozpoczęło starania o stworzenie państwa opiekuńczego, które pomagałoby swoim obywatelom w kluczowych kwestiach. W trend ten wspaniale wpisuje się obowiązujący obecnie program kredytów preferencyjnych noszących wieloznaczną nazwę „Rodzina na swoim”. Jest on udzielany młodym małżeństwom, bądź osobom samotnie wychowującym dzieci, które chciałyby kupić prawo do lokalu bądź domu mieszkalnego. Istnieje wiele obwarowań kredytu preferencyjnego, niemniej jednak wiele osób podejmuje się próby dopełnienia wszystkich formalności, aby otrzymać rządowe dopłaty do kredytu.
Beneficjentów programu „Rodzina na swoim” najbardziej interesuje to, jak wiele będą mogli zyskać korzystając z kredytu preferencyjnego. Otóż, każdy, kto zdecyduje się na kredyt z dopłatami i kto spełni wszelkie warunki jego udzielenia może liczyć na spłatę połowy należnych bankowi odsetek z pieniędzy publicznych. Trzeba zaznaczyć, iż według założeń programu jest to połowa odsetek naliczonych wg stopy referencyjnej, która w II kwartale bieżącego roku wynosiła 6,82%. Należy, więc podkreślić, że kredytobiorca będzie spłacał odsetki, wyliczane, jako różnica pomiędzy kwotą odsetek naliczonych przez bank według stopy procentowej wyznaczonej w umowie kredytowej, a dopłatą do odsetek oszacowaną według ustawowych reguł. Bardzo istotne jest to, że dopłaty rządowe nie trwają przez cały okres kredytowania. Są one udzielane na maksymalny okres ośmiu lat, po tym okresie rata kredytu jest powiększana o część odsetek dotychczas płaconą przez państwo. Po ośmiu latach atrakcyjne warunki kredytowania zmieniają się na komercyjne, a sam kredyt staje się naturalnie droższy.
Trudno jednoznacznie ocenić miarę korzyści finansowych uzyskiwanych przez młodą rodzinę dzięki programowi „Rodzina na swoim”. Realne korzyści z dopłat rządowych są bowiem zależne od kilku kwestii. Przede wszystkim są one ściśle powiązane z tym, ile odsetek kredytobiorca musi płacić w banku komercyjnym. Dopiero w trakcie spłacania kredytu, kiedy minie okres 8 lat dopłat będzie można bezbłędnie wyliczyć wielkość uzyskanych korzyści, opierając się na wielkościach historycznych stóp procentowych.
Atrakcyjność kredytu preferencyjnego, a właściwie dopłat rządowych, które są dla niego udzielane, zależy głównie od tego, jakie oprocentowanie kredytu wynegocjuje klient w konkretnym banku. Jeśli klient zaciągnie drogi kredyt mieszkaniowy w banku, który pobiera aż 6 procent marży od kredytów hipotecznych, może się okazać, że nawet z dopłatami będzie on droższy niż najlepsza oferta na rynku bez korzystania z rządowego programu „Rodzina na swoim”.
Podsumowując, oferta kredytu preferencyjnego będzie tym atrakcyjniejsza, im bardziej korzystna będzie podstawowa opcja kredytowa udzielana w konkretnym banku. Wówczas można rzeczywiście liczyć na realne obniżenie kosztów kredytowania inwestycji w lokal bądź dom mieszkalny.
M.M.
Bankowynet.pl







