W gąszczu ofert kredytów i pożyczek świątecznych trudno się odnaleźć, nawet osobom zaznajomionym z tematem. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda bardzo atrakcyjnie, oprocentowanie kredytu jest niskie, podobnie prowizja bankowa, a klient może liczyć na dodatkowe profity.
W rzeczywistości oczywiście nigdy nie jest aż tak „różowo” jak mogłoby się wydawać. W końcu same banki i firmy finansowe udzielające kredytów muszą na czymś zarabiać. Nieostrożny klient swoją niefrasobliwość w zaciąganiu kredytów może przepłacić wysokim kosztem całkowitym pożyczki. Nigdy, więc nie należy podejmować pochopnych decyzji w kwestiach finansowych, nawet, jeśli jesteśmy oczarowani świąteczną atmosferą czy szałem zakupów prezentów pod choinkę.
Banki wykazują wysoką skuteczność przyciągania klientów do siebie w okresie przedświątecznym. Stosują liczne chwyty marketingowe, które w sposób bezbłędny trafiają do szerokiej rzeszy konsumentów. Banki oferują kredyty bez zbędnych formalności, długi okres spłaty, niskie oprocentowanie, a także drobne upominki czy też karty kredytowe dołączane do kredytów gotówkowych. Wiele osób, co roku postanawia skusić się na jedną z tego typu promocji, dlatego też same banki nie ustają w wymyślaniu coraz to bardziej atrakcyjnych propozycji w okresie przedświątecznym. Niskie oprocentowanie, czy też inne, atrakcyjne warunki kredytowania mogą się jednak okazać złudne.
Dlaczego? Otóż, niskie oprocentowanie owszem, można otrzymać, ale należy spełnić określone warunki. Tak, więc głoszone wszem i wobec w prasie, w radiu czy w telewizji jednocyfrowe oprocentowanie kredytu może w praktyce oznaczać wyłącznie dobry chwyt reklamowy. Wiele banków oferuje niższe raty kredytu, jednak tylko w przypadku jego zaciągnięcia na krótki okres, na przykład jednego roku. Jeśli klient chce spłacać swój kredyt przez dwa lata, nie może już liczyć na promocyjne oprocentowanie. Bywa, że jest ono wówczas dwukrotnie wyższe. Oprocentowanie może być także zależne od wysokości zaciąganej pożyczki. Im będzie ono wyższa, tym procent doliczany do rat będzie niższy.
W reklamach świątecznych produktów bankowych kredyty i pożyczki przedstawiane są, jako prezenty, upominki od banku opracowane z myślą przede wszystkim o kliencie. Tymczasem bank nie jest bynajmniej instytucją charytatywną, która „da” klientowi coś za darmo, dlatego też do wszelkich promocji bankowych, także tych świątecznych, należy podchodzić ze sporym dystansem i trzeźwo oceniać realne warunki kredytowania. Starając się o kredyt w konkretnym banku nie zwracajmy uwagi na korzyści dodatkowe, jakie oferuje nam bank, ponieważ zwykle nie mają one większej wartości. Portfel, choćby skórzany to nic w porównaniu z ogromną prowizją, jaką pobierze od nas bank za szybką transakcję kredytową. Ubiegając się o pożyczkę zawsze prośmy, więc o symulację spłaty kredytu przy założonych jego parametrach. Ważne jest, aby przedstawiciel banku zaprezentował nam plan spłaty w walucie kredytu, nie zaś w nic nie mówiących procentach. Wówczas będziemy mogli trafnie ocenić, jaką zapłacimy ratę i jaka będzie realna wielkość prowizji i marży naliczonej przez bank.
M.M.
Bankowynet.pl
loading…




