Złoty lekko w górę

Złoty lekko w góręW czwartek byliśmy świadkami lekkiego umacniania się złotego, w stosunku do niektórych walut. Inwestorzy z uwagą oczekiwali na komunikat po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Czwartkowa sesja była w dużym stopniu zależna od ustaleń Rady EBC, dlatego też już od godzin porannych zapowiadano, że może ona przynieść znacznie większe wahania. Złoty wciąż pozostawał pod przemożnym wpływem nastrojów na rynkach zagranicznych.

Jeszcze we środę kurs euro do dolara, kolejny dzień z rzędu, oscylował stabilnie wokół 1,1950. Pod koniec środowej sesji europejskiej popyt na euro wyniósł kurs nawet powyżej 1,20, jednak już w późniejszych godzinach wzrost został skutecznie zahamowany, czego przyczyny należy upatrywać w pozytywnym wydźwięku publikacji „Beżowej Księgi”, dotyczącej sytuacji gospodarki amerykańskiej. Pod wieczór, ponowne osłabienie zanotował także złoty, kierując się w stronę 4,15 wobec euro. Jednakże w czwartek notowania rynku walutowego znów rozpoczęły się na niższych poziomach, euro wyceniano poniżej 4,13 zł. Z tego też względu specjaliści rynku walutowego przypuszczali, że dzień ten może przynieść niewielkie umocnienie się naszej waluty.

Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem 10 czerwca był popołudniowy komunikat Europejskiego Banku Centralnego, który został opublikowany po jego posiedzeniu. W zasadzie nikt nie spodziewał się, że nastąpi zmiana stóp procentowych, a sam bank centralny starał się po prostu uspokoić sytuację na rynkach, pozostawiając stopy na niezmienionym poziomie.

Inwestorzy z niecierpliwością czekali na komunikat EBC, ponieważ najciekawsze były dla nich komentarze banku w kwestii rozpoczętego zakupu obligacji, wraz z innymi antykryzysowymi działaniami. Interesujące było również zaprezentowanie ewentualnego planu alternatywnego, na wypadek niepowodzenia dotychczas podjętych środków, mających zapobiec kryzysowi w strefie euro. Europejski Bank Centralny przedstawił w komunikacie także nowe prognozy PKB i inflacji, a jego posiedzenie odbyło się o godzinie 13:45 w czwartek. O godzinie 13:00, przed EBC, swoją decyzję o poziomie stóp procentowych ogłosił Bank Anglii. Także w tym przypadku sprawdziły się przewidywania specjalistów, którzy mówili o pozostawieniu kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie, wynoszącym 0,50%.

Z kolei, o godzinie 14:30 zostały opublikowane dane na temat liczby nowych bezrobotnych na terenie Stanów Zjednoczonych, a także dane o bilansie handlowym w USA za miesiąc kwiecień. Dzięki wyraźnej poprawie nastrojów na globalnych rynkach 10 czerwca, złoty zyskiwał na wartości w stosunku do głównych walut. Analitycy twierdzą, że o trwałości poprawy nastrojów zdecydują niewątpliwie dane makroekonomiczne z USA i Chin.

Około godziny 10:00 w czwartek za jedno euro należało zapłacić 4,1290 zł, zaś za dolara 3,4306 zł. Kurs EUR/USD notowany był na poziomie 1,2036. Już o 16:30 za jedno euro płacono 4,1073, a za dolara 3,3947. Kurs EUR/USD wyniósł 1,2100. Warto zwrócić uwagę, że w środę około godziny 17:30 za jedno euro płacono 4,1176 zł, a za dolara 3,4127 zł. W takim układzie kurs EUR/USD wynosił 1,2065.

M.M.
Bankowynet.pl

GD Star Rating
loading…
Google+

Powiadom swoich znajomych:

Drukuj

Zobacz też:

Dolar się umacnia
Dolar powoli umacnia się w oczekiwaniu na publikację danych o wzrośnie gospodarczym, zaś jen odrabia straty, które są spowodowane redukcją ratingu Japonii. Spadki na kontynencie azjatyckim spowodowały zwiększenie popytu na bezpieczne aktywa, przyczyniając się tym samym do umocnienia dolara i jena. Indeks Nikkei 225 zakończył sesję stratą 1,1%, zaś Hang Seng obniżył swą wartość o...
Giełda daje popis siły
Nowy tydzień na warszawskim parkiecie zaczął się bardzo optymistycznie dla posiadaczy akcji. Główne indeksy rosły o 1,4-1,6 proc. To był jednak dopiero początek, handel rozkręcał się coraz bardziej. Tuż po godzinie 14.00 WIG20 zyskiwał ponad 4,5 proc., zbliżając się do poziomu 2000 punktów. Po dwóch sesjach zawahania w końcówce ubiegłego tygodnia, byki znów przystąpiły do...
Podwyżki stóp procentowych
We wtorek, 7 września, Ministerstwo Finansów opublikowało projekt budżetu na rok 2011. Znalazły się w nim prognozy dotyczące wysokości stóp procentowych w Polsce. Ministerstwo oczekuje, że Rada Polityki Pieniężnej zacznie podwyższać stopy już pod koniec tego roku, przez co stopa referencyjna wzrośnie o 25 punktów bazowych i będzie wynosić 3,75%. Jednocześnie, resort finansów przewiduje, że...
Radość byków trwała krótko
Wiara w ożywienie gospodarcze i zakończenie recesji w USA wyparowała równie szybko, jak się pojawiła. Dzisiejsza seria danych raczej nie powinna była pogarszać nastrojów na rynkach. A jednak niemal cały dzień upłynął pod znakiem niewielkiego pesymizmu. Gdy okazało się, że Amerykanie też przestali się cieszyć i wyprzedają akcje, skala spadków w Europie i w Warszawie...

Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:

Komentarze: 6 dla “Złoty lekko w górę”

  1. raptor
    raptor napisał:

    @tomasz
    tylko bierz pod uwage, ze do rns tez nie jest wcale tak latwo sie dostac

  2. Pablo
    Pablo napisał:

    Kupno mieszkania czy domu to duża inwestycja nie można jej podejmować pod wpływem reklamy tylko konkretnych danych. Dlatego uważam że warto iść do doradcy żeby zrobił nam zestawienie doradził gdzie i za ile. I jaki możemy dostać. To przecież dużo czasu nam nie zajmie a wręcz pomoże.

  3. ozor
    ozor napisał:

    @markus
    walutowe to podstawa, chyba, ze ktos ma mocne nerwy. mi sie udalo w getinie teraz w pln dostac i raty wiem, jakie beda, a z walutowymi, to nigdy nic nie wiadomo

  4. absurdalny
    absurdalny napisał:

    zlotowkowy, bezpieczny i mozna spac spokojnie. Np w Getin jest dostepnosc, mozesz sie nawet zalapac na doplate panstwa, a po splacie kredytu z doplata zamienisz na walute obca

  5. Tomasz
    Tomasz napisał:

    Jak chcesz mieć stress przy każdym wahaniu waluty to proszę. JA uważam że powinno się brać w tym w czym się zarabia. Na dodatek można skorzystać z programu rodzina na swoim więc chyba nie jest aż tak źle.

  6. Markus
    Markus napisał:

    Lekko w górę a później znów ostro w dół. I jak tu cokolwiek planować. Myślałem ze wezmę kredyt na mieszkanie w walucie, ale zaczyna mi się ten pomysł coraz bardziej nie podobać. Ale co pozostaje? Złotówkowy? Chyba raczej nieopłacalny.

Zostaw swój komentarz: