Rada Polityki Pieniężnej zapowiada podwyżki stóp procentowych, więc konsumenci posiadający kredyt ze zmienną stopą procentową już dziś powinny zacząć szacować, o ile wzrośnie ich comiesięczna rata. Można się spodziewać tego, że banki wykorzystają podwyżki stóp do tego, aby podnieść 20% maksymalną obecnie stawkę dla kredytów konsumpcyjnych. Zapowiadane podwyżki najmocniej odbiją się na klientach spłacających kredyty hipoteczne opiewające na setki tysięcy złotych. Niewiadomo jaki będzie dalszy stosunek rządu do programu kredytów preferencyjnych „Rodzina na swoim” w momencie, kiedy dopłaty do odsetek staną się dla budżetu państwa zbyt kosztowne.
Prezes Narodowego Banku Polskiego sugeruje, że Rada Polityki Pieniężnej powinna porządnie zastanowić się nad rozpoczęciem procesu zaostrzania polityki monetarnej. W chwili obecnej stopy procentowe w Polsce są na rekordowo niskim poziomie. Podstawowa stopa procentowa od czerwca 2009 roku wynosi niezmiennie 3,5%, dzięki czemu sprzyja zaciąganiu i spłacaniu kredytów. Taka sytuacja nie może jednak trwać wiecznie, na co wskazuje prezes NBP i jednocześnie szef Rady Polityki Pieniężnej. Warto przypomnieć, że poprzednim razem fala obniżek stóp procentowych, która miała miejsce kilka lat temu, sprawiła, że stopa referencyjna obniżyła się w marcu 2006 roku do 4%. Na tym poziomie stopy procentowe utrzymywały się przez 14 miesięcy, czyli do końca kwietnia 2007 roku. Każdorazowo decydując się na kredyt ze zmiennym oprocentowaniem należy się liczyć z tym, że w przyszłości raty kredytu mogą wzrosnąć.
Przykładowo, rata kredytu hipotecznego opiewającego na 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat, w przypadku, podwyżki stóp procentowych o pół punktu procentowego, a co za tym idzie wzroście oprocentowania z 6,8 do 7,3%, zwiększyłaby się z 1956 zł do 2057 zł. Tym samym, kredytobiorca musi liczyć się z podwyżką raty o ponad 100 zł. Dodatkowo, przy kredytach o wyższej wartości, lub zaciągniętych na krótszy okres czasu, rata wzrośnie o wyższą kwotę. Do powyższych obliczeń założona została 2,6% marża odsetkowa oraz 3-miesięczny WIBOR 4,2 % i 4,7%.
Zastanawiające jest to, jaką decyzję podejmie rząd w kwestii programu „Rodzina na swoim”, w momencie kiedy oprocentowanie kredytów mieszkaniowych gwałtownie wzrośnie. W 2009 roku z kredytów na preferencyjnych warunkach, w przypadku których państwo przez 8 lat spłaca połowę należnych bankowi odsetek, skorzystało aż 30 tys. rodzin kupujących swoje pierwsze mieszkanie czy budujących dom jednorodzinny. Kredyty te łącznie opiewały na ponad 5,4 mld zł, co stanowi aż kilkanaście procent ogółu udzielonych kredytów hipotecznych udzielonych w ubiegłym roku. Obecnie obowiązuje stawka procentowa w wysokości 6,2%, do której rząd opłaca połowę odsetek. Jeśli oprocentowanie wzrośnie, państwo będzie zmuszone wydawać więcej na dopłaty do kredytów. Perspektywa wyższych kosztów najprawdopodobniej zrewiduje warunki programu „Rodzina na swoim”.
M.M.
Bankowynet.pl







