Zbliżające się Święta Bożego Narodzenia są czasem bardzo radosnym, w którym z nadzieją patrzymy w przyszłość. Od wieków postępuje jednak znacząca komercjalizacja zimowych świąt, dlatego też wiążą się one równocześnie ze znacznymi wydatkami. Nie wszyscy niestety mają wystarczające środki finansowe na przygotowanie bogatej uczty na święta oraz kupienie prezentów pod choinkę dla najbliższych. Co roku z pomocą przychodzą im banki i firmy finansowe, które oferują kredyty i pożyczki gotówkowe.
W tym roku banki nie przygotowały specjalnej oferty kredytów i pożyczek świątecznych, dlatego też klienci muszą zadowolić się zwykłymi kredytami gotówkowymi na starych zasadach udzielania. Nie dajmy się zwieść bankom, które będą nam mówiły, że dana opcja kredytowa jest wyjątkową okazją na święta Bożego Narodzenia. W świątecznym opakowaniu przewiązanym kokardką kryją się bowiem takie same warunki oprocentowania i spłaty zaciągniętego długu, jak w każdy inny dzień w roku. Jest to dosyć częsta praktyka. Banki wystosowują do klientów ofertę obejmującą na przykład promocję łączoną. Na święta proponują między innymi dwa produkty bankowe na atrakcyjnych warunkach, tymczasem oba produkty kosztują klienta dokładnie tyle, co przed promocją. Należy więc uznać, że oferty świąteczne w bankach mają charakter jedynie usilnych działań marketingowych, nie mają zaś realnego przełożenia na atrakcyjność dla klienta.
Nie można oczywiście dokonywać tak daleko idącej generalizacji, ponieważ są i takie banki, które rzeczywiście na okres świąteczny przygotowują specjalne pakiety promocyjne, mające znacznie bardziej korzystne warunki kredytowania dla klientów. Są to niestandardowe, krótkoterminowe oferty, z których można skorzystać zazwyczaj w ciągu świątecznego miesiąca.
Niektóre banki dla swoich klientów przygotowały specjalne prezenty, które są im wręczane przy zaciąganiu kredytu świątecznego. Są to zarówno przedmioty materialne, jak i na przykład zwrot gotówki w wysokości określonego procentu kwoty pożyczki, czy też jedna rata gratis. Klienci w okresie świątecznym mogą liczyć także na niższe oprocentowanie kredytu, bądź też na to, że bank nie pobierze od nich należnej prowizji za udzielenie pożyczki. Takie praktyki są jednak wyjątkami od reguły, że kredyty świąteczne to tylko zabieg marketingowy.
Niezależni doradcy finansowi przestrzegają kredytobiorców, aby w euforii zakupów w przedświątecznym okresie nie zaciągali kredytów na więcej niż 12 miesięcy, aby ich spłata nastąpiła jeszcze przed kolejnymi świętami Bożego Narodzenia. Wówczas klient będzie miał szansę zaciągnąć kolejny kredyt.
Równocześnie bankowcy doradzają klientom, aby szczególną uwagę zwracali oni nie tylko na niskie oprocentowanie kredytu, ale na jego całkowity koszt. Oprocentowanie nominalne może być bardzo niskie, jednakże całkowity koszt kredytu nie będzie już taki atrakcyjny dla kredytobiorcy. Można wysnuć wniosek, że niekiedy wysokość oprocentowania pożyczki może wprowadzać w błąd, za który zapłacimy oczywiście my sami.
M.M.
Bankowynet.pl







