Od kilku dni obserwujemy umacnianie się naszej waluty na rynku pieniężnym. W czwartek w południe wartość złotego względem innych walut zaczęła gwałtownie rosnąć. Powodem takiej sytuacji jest prawdopodobnie kilka zdarzeń, które miały miejsce w poprzednim tygodniu. Po pierwsze, prezes Narodowego Banku Polskiego, Sławomir Skrzypek zasugerował, że Rada Polityki Pieniężnej powinna w najbliższym czasie rozważyć możliwość podniesienia stóp procentowych w Polsce. Do umacniania się naszej waluty przyczyniły się informacje Głównego Urzędu Statystycznego mówiące o wzroście polskiej gospodarki o 3,1% w ostatnim kwartale ubiegłego roku.
Nie bez znaczenia dla wartości złotego ma czwartkowe osłabienie się dolara, za którego po południu na rynku międzybankowym trzeba było zapłacić 2,85 zł. Kurs innych walut także był korzystny dla złotego. Za euro płacono 2,89 zł, a za franka 2,66 zł. Patrząc na historyczne kursy walut, od 8 lutego wartość waluty amerykańskiej zmalała o prawie 0,17 groszy, czyli o 5,5%. Za euro płacimy od tego czasu już niemal 22 groszy mniej, a za franka o 14 groszy mniej. Od połowy lutego ubiegłego roku generalnie nasza waluta cały czas się umacniała. W tym czasie mieliśmy do czynienia z największym nasileniem się problemów związanych z opcjami walutowymi oraz z grą na osłabienie złotego, którą prowadziły niektóre banki zza granicy.
Warto zaznaczyć, że w najgorszym momencie, przed ponad rokiem dolar kosztował aż 3,91 zł. W chwili obecnej jest on tańszy o ponad złotówkę (1,06 zł), czyli o 27%. W tym samym okresie waluta wspólnotowa staniała z 4,92 zł do 3,89 zł, a więc o 21%, zaś frank z 3,33 zł do 2,66 zł, co z kolei stanowi spadek o 20%.
Zjawisko ciągłego umacniania się złotego na pewno cieszy wszystkich kredytobiorców posiadających zadłużenie w walucie obcej, ponieważ zmniejsza się sukcesywnie wysokość płaconych przez nich rat. Jednocześnie rosnący kurs złotego zaczyna powoli być problemem dla eksporterów. Mocny złoty stanowczo ogranicza ich pozycję konkurencyjną, a także zmniejsza efektywność prowadzonej działalności gospodarczej. Eksporterzy mają złe doświadczenia z opcjami walutowymi, dlatego takie transakcje, które zabezpieczają przed niekorzystnymi zmianami kursów walut, nie cieszą się popularnością.
Eksperci już dawno prognozowali, że nasza waluta będzie się umacniać. Ich przypuszczenia powoli zaczynają się potwierdzać, zwłaszcza teraz, gdy Rada Polityki Pieniężnej myśli o podwyżce stóp procentowych. W warunkach, gdy w innych krajach stopy pozostają na bardzo niskim poziomie i zapowiadane jest ich utrzymanie, złoty w naturalny sposób musi się umacniać. Tendencji wzrostowej wartości złotego sprzyja kolejna prognoza inflacji, opracowana przez ekspertów z banku centralnego. Wynika z niej, że zakładając utrzymanie stóp procentowych na tym samym poziomie co dziś, stopa inflacji pod koniec roku wyniosłaby 3,5% i byłaby blisko górnej granicy celu inflacyjnego, przyjętego przez Narodowy Bank Polski.
M.M.
Bankowynet.pl








