Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane dotyczące inflacji w naszym kraju. Według jego informacji wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w ubiegłym miesiącu wyniósł 3,6%. Wcześniej prognozy wskazywały, że będzie on wynosił 3,5%, a więc wyniesie o 0,1% mniej. Należy wyciągnąć wniosek, że inflacja nadal utrzymuje się na pewnym poziomie, bądź nieznacznie wzrasta, zamiast się obniżać. Jest to negatywna sytuacja dla samych konsumentów.
Dla niektórych analityków i specjalistów rynku finansowego opublikowane w chwili obecnej dane GUS-u stanowią pewne zaskoczenie, bowiem powszechnie wręcz spodziewano się, że wskaźnik inflacji na pewno nie przekroczy założonego poziomu 3,5%. Optymiści nawet liczyli na to, że poziom inflacji będzie niższy, choćby o kilka punktów procentowych. Tymczasem w styczniu inflacja była wyższa niż w grudniu, kiedy tempo wzrostu cen wynosiło 3,5% i wydawało się, że może to być już górna granica inflacji w Polsce, przynajmniej na ten okres. Niestety, nadzieje na to okazały się być płonne, ponieważ tempo wzrostu cen skoczyło do poziomu najwyższego od sierpnia 2009 roku, kiedy wynosiło 3,7%.
GUS podał dokładne dane na temat wzrostu cen w poszczególnych branżach. Najmocniej, bo aż o 10,9% w porównaniu ze styczniem ubiegłego roku wzrosły ceny transportu, zaś na drugim miejscu pod tym względem uplasowały się ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych, których ceny zwiększyły się o 7,6%. O 4,9% mniej płaciliśmy za odzież i obuwie, a spadek tych cen utrzymuje się już od dobrych kilku miesięcy. Nieco poniżej progu inflacji wzrosły ceny żywności i napojów bezalkoholowych. Inflacja w tym zakresie wyniosła 3%. Specjaliści rynku żywności prognozują, że żywność w tym roku nie będzie drożeć w zbyt dużym tempie i już dziś można powiedzieć, że szacunki te znajdują pokrycie w rzeczywistości.
Interesujące jest to, co miało wpływ na wzrost cen paliw. Eksperci twierdzą, że przyczyną takiej sytuacji w dużej mierze były rosnące ceny ropy naftowej, choć nie bez znaczenia był w tym przypadku spory wzrost wysokości opłaty paliwowej. Inflacja na rynku paliw wpłynęła zdecydowanie na ogólny wskaźnik inflacji.
Wcześniejsze prognozy mówiące o spadku inflacji w pierwszej połowie 2010 roku wydają się nie być zagrożone, ale niektórzy już teraz mówią o swoich wątpliwościach dotyczących tego, czy inflacja osiągnie tak niski poziom, jak zakłada to Ministerstwo Finansów. Niektórzy ekonomiści w poprzednim roku mówili nawet, że inflacja może wynieść 1,5%. Należy zwrócić uwagę na wyliczany przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych Wskaźnik Przyszłej Inflacji, który rośnie już od kilku miesięcy. Wskazuje on zmiany cen z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, dlatego też widać, że ożywienie gospodarcze, jakie zauważamy w Polsce, nie sprzyja obniżaniu inflacji. Jeśli inflacja nadal nie będzie spadać, a tempo rozwoju gospodarki będzie się utrzymywać na dosyć wysokim poziomie, wówczas Rada Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej podniesie stopy procentowe.
M.M.
Bankowynet.pl
loading…



