Z dniem 23 sierpnia 2010 roku banki w myśl Rekomendacji T, wprowadzają zaostrzone warunki udzielania kredytów walutowych. W związku z tym, mogą one m.in. żądać wyższych niż dotychczas zabezpieczeń kredytu od swych klientów. Minimum będzie również 20% wkład własny lub ubezpieczenie spłaty kredytu. Regulacje zawarte we wspominanej rekomendacji T mają za zadanie ograniczyć stopień zadłużania się Polaków. Komisja Nadzoru Finansowego przygotowała zbiór zasad, nazwanych rekomendacją T, które adresowane są do banków. Dotyczą one zarządzania i oceny ryzyk, które ściśle wiążą się z udzielanymi kredytami detalicznymi. Rekomendacja wprowadza nie tylko ostrzejsze warunki udzielania kredytów, ale również zalecony, wewnętrzny system kontroli dla banków.
Od poniedziałku, 23 sierpnia, banki będą musiały zapewniać odpowiedni poziom zabezpieczenia kredytu. Praktycznie rzecz ujmując, w przypadku kredytów walutowych wkład własny klienta powinien zatem wynieść przynajmniej 10% kredytu, jeśli jest on udzielany na okres 5 lat, oraz 20%, jeśli mamy do czynienia z kredytem udzielanym na dłuższy okres czasu. Jeśli kredytobiorca nie będzie w stanie wnieść takiego wkładu własnego, możliwe będzie ubezpieczenie spłaty kredytu albo wskazanie dodatkowego zabezpieczenia, to jednak na pewno spowoduje podwyższenie kosztów kredytu.
Dodatkowe zabezpieczenia spłaty kredytu leży w interesie zarówno banków, jak i klientów. Ponadto, rekomendacja T zaleca bankom rozdzielenie procedur związanych ze sprzedażą kredytów od tych, związanych z analizą wniosków kredytowych, oceną ryzyka, czy też podejmowaniem decyzji kredytowych. Przy ocenie zdolności kredytowej klienta banki mają od tej pory korzystać z własnych i zewnętrznych baz danych. Banki ze swojej strony powinny zapewnić klientom klarowność informacji oraz umożliwić im uruchomienie i spłatę kredytu walutowego bezpośrednio w danej walucie.
Komisja Nadzoru Finansowego pragnie poprawić jakość zarządzania ryzykiem kredytowym w bankach, zwłaszcza tych, które przyczyniły się do nadmiernego zadłużania się klientów, pogorszenia jakości portfeli kredytowych. Bank ma obowiązek weryfikacji tego, czy dana osoba jest w stanie spłacić kredyt.
Efektem wprowadzenia w życie rekomendacji T może być ograniczenie ilości udzielanych kredytów, niemniej jednak ograniczenie te będzie dotyczyło również tych należności, które z dużym prawdopodobieństwem mogłyby stać się niespłacanymi kredytami.
Celem rekomendacji jest ochrona banków przed koniecznością restrukturyzacji długów, windykacją i tworzeniem odpisów, co w dłuższym horyzoncie czasowym pozwoli bankom na bardziej efektywny rozwój.
źródło: Bankier.pl,
Hanna Braun, „Rekomendacja T, czyli strach ma wielkie oczy”.
loading…




czw, 26 Sierpień 2010, 21:22
ja mam juz kredyt w getin wziety, wiec mi rekomendacja t nic nie zrobi, ale mysle ze to wiele halasu o nic sie okaze