W ubiegłym tygodniu marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, pełniący obowiązki prezydenta, ogłosił, że kandydatem na szefa Narodowego Banku Polskiego jest prof. Marek Belka. Już w przyszłym tygodniu jego kandydatura będzie głosowana przez Sejm. W kwietniu nowe zamówienia w przemyśle uległy zwiększeniu o 19,3%, w porównaniu do tego samego miesiąca 2009 roku. Jednakże, biorąc za punkt odniesienia marzec 2010, były one niższe o 5,9%. Sprzedaż detaliczna w kwietniu niespodziewanie spadła o 1,6% w porównaniu do kwietnia ubiegłego roku. Według badań przeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny, w maju natomiast nastąpiła znacząca poprawa nastrojów konsumentów, co sugeruje zwiększenie się dynamiki konsumpcji w kolejnych okresach. Również w kwietniu stopa bezrobocia wynosiła 12,3%, co oznacza, że była ona niższa niż w marcu, kiedy wynosiła 12,9%. Bez pracy pozostaje 1 974 tys. osób. Spadek bezrobocia jest związany z rozpoczęciem prac sezonowych w budownictwie, rolnictwie i usługach. Opierając się na metodologii Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności, stopa bezrobocia wyniosła w I kwartale 2010 roku 10,6%. Premier Donald Tusk zapowiedział, że nie będzie konieczności nowelizacji ustawy budżetowej na ten rok, w związku z pokrywaniem strat powodziowych.
Na polskich rynkach cały czas utrzymuje się nader nerwowa atmosfera, aczkolwiek inwestorzy z warszawskiej giełdy, mogą być w miarę usatysfakcjonowani z efektów minionego tygodnia. Pięć ostatnich sesji okazały się korzystne dla posiadaczy akcji, dzięki czemu nasz rodzimy parkiet znalazł się w czołówce giełd europejskich. Indeks WIG20 zyskał nieco ponad 5%, a WIG zakończył tydzień ze zwyżką na poziomie 4,6%. Kroku obu wskaźnikom dotrzymywały średnie firmy, których wskaźnik wzrósł w ubiegłym tygodniu o 4%. Nieco słabsze wyniki zanotował wskaźnik sWIG80, który zwiększył swą wartość tylko o 3,2%. Niemniej jednak, jest to całkiem dobry wynik. Najlepsza sesja wzrostowa miała miejsce we wtorek, kiedy to WIG20 zwyżkował o niemal 4,5%, a wskaźnik szerokiego rynku wzrósł o 3,7%, na dodatek przy bardzo wysokich obrotach. Wyraźnie było widać napływ większego kapitału zagranicznego, ale sytuacja ta nie miła swojej kontynuacji w kolejnych dniach, dlatego następne sesje miały już spokojny przebieg. Daleko nam do stabilizacji sytuacji na rynkach. Nie jest wykluczone, że spadkowa korekta jeszcze doprowadzi nas do dołka z lutego 2010 roku. Na razie jednak wydaje się to mało prawdopodobne.
Zdecydowanie najlepiej spośród wskaźników sektorowych, radziły sobie WIG Banki, które zyskały ponad 5,5%. Liderem w tym zakresie były papiery BRE, które zwiększyły swoją wartość o ponad 14%, z czego 11% w trakcie wspominanej już, bardzo pomyślnej dla inwestorów, wtorkowej sesji. Podobne wyniki osiągnęły papiery BZ WBK, zwyżkujące nieco ponad 10%. Zwyżkę zanotował także subindeks spółek budowlanych, zyskujący 3,4%. Z kolei, wskaźniki firm informatycznych i telekomunikacyjnych, zwiększyły swą wartość o ponad 2%, a WIG Spożywczy wzrósł o 1,6%. Nadal bardzo dobre wyniki notują papiery PZU, które w skali tygodnia zyskały 3,6%. Inwestorzy jednak już dziś czekają na zbliżającą się ofertę akcji Tauronu. W całym maju WIG20 zniżkował o 4,7%, WIG o 4,4%, mWIG49 o 3,4%, zaś sWIG80 o 6,4%.
Światowy rynek walutowy wykazuje niemałe wahania, a sytuacja cały czas ulega zmianie. Od 19-21 maja trwało umacnianie się euro, ale już początek mijającego tygodnia przyniósł znów dynamiczny spadek kursu wspólnej waluty. W środę, 19 maja kurs euro osiągnął poziom 1,214 dolara, najniższy od blisko 4 lat. Dwa dni później podwyższył notowania o 4%, do poziomu 1,267 dolara. Na początku ubiegłego tygodnia, w poniedziałek i wtorek, kurs euro znów się obniżał, a kolejne dni były prawdziwą huśtawką dla wspólnej waluty. Osłabianie euro nie jest już procesem tak dynamicznym jak kilka tygodni temu. Ostatnie dwa dni tygodnia były próbą umocnienia pozycji euro. W piątek w południe jego kurs dotarł do nieco ponad 1,24 dolara.
Sytuacja na naszym rodzimym rynku walutowym jest wiernym odwzorowaniem tego, co dzieje się między euro i dolarem oraz wypadkową nastawienia inwestorów do ryzyka. Sam początek mijającego tygodnia był fatalny dla kursu złotego, a we wtorek kurs dolara dotarł do poziomu ponad 3,42 zł. W porównaniu do poprzedniego piątku oznaczało to osłabienie się naszej waluty o 17 groszy, czyli o ponad 5%. Od tego „dołka” rozpoczęło się dynamicznie odreagowanie, w wyniku którego złoty z niewielką nawiązką odrobił straty. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku euro. We wtorek euro kosztowało ponad 4,17 zł, ale staniało do piątkowego przedpołudnia o ponad 13 groszy, czyli o nieco więcej niż 3%. Wahania na polskim rynku walut sprowokowały całą serię wypowiedzi przedstawicieli ministerstwa finansów, Rady Polityki Pieniężnej i NBP. Pojawiły się plotki dotyczące płynnie sterowanego kursu euro i aktywnych działań podejmowanych przez resort finansów i bank centralny, w celu niedopuszczenia do nadmiernej deprecjacji lub aprecjacji naszej waluty. Z drugiej jednak strony, wiceminister finansów Dominik Radziwiłł zapewnił, że kurs jest nadal „płynny i całkowicie wolny”, zdementował więc wcześniej pojawiające się spekulacje. Wiceprezes NBP, Witold Koziński, powiedział z kolei, że nadal mamy do czynienia z kursem płynnym, ale nie jest wykluczone, że w przyszłości będzie on sterowany.
Rada Polityki Pieniężnej postanowiła pozostawić stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Ponadto, utrzymała ona nieformalne neutralne nastawienie w polityce pieniężnej, nie potwierdzając, że istnieją czynniki mogące to zmienić. Podstawowa stopa procentowa wynosi nadal 3,5%.
Komisja Nadzoru Finansowego przychyliła się do fuzji Santander Consumer Bank i AIG Bank Polska. Do czasu finalizacji fuzji, banki będą działały jako osobne podmioty. Natomiast po połączeniu, bank działający pod nazwą Santander Consumer Bank, będzie posiadał około 250 placówek. Jego portfel kredytowy będzie wynosił 3,2 mld euro, zaś wartość depozytów sięgnie 1 mld euro. KNF zgodziła się na zakup przez Fortis Bank Polska polskiego oddziału PNB Paribas.
Z kolei, austriacka grupa Raiffeisen zawiadomiła KNF o zamiarze utworzenia oddziału nowego banku na terenie naszego kraju. Z założenia, ma to być bank internetowy, adresowany do klientów detalicznych.
Polbank zmierza do uzyskania licencji na prowadzenie działalności od Komisji Nadzoru Finansowego. W przyszłym roku planowane jest przekształcenie Polbanku w spółkę akcyjną. Obecnie, działa on jako oddział Grupy Eurobank EFG i podlega greckiemu nadzorowi finansowemu. Gromadzone w nim depozyty są objęte gwarancją greckiego odpowiednika Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Po wprowadzeniu planowanych zmian, Polbank będzie podlegał wyłącznie polskim przepisom.
M.M.
Bankowynet.pl







