W wyniku zaostrzenia przepisów udzielania kredytów mieszkaniowych znacząco spadła wartość zdolności kredytowej klientów. Niestety, ale przez złą sytuacją gospodarczą kraju modelowa rodzina nie miała dostępu do wysokich kredytów hipotecznych, bez wysokiego wkładu własnego. Na szczęście, według najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę brokerską Expander, wydaje się, że najgorsze mamy już ze sobą. Ostatni kwartał 2009 roku jest okresem, w którym systematycznie rosła zdolność kredytowa modelowej czteroosobowej rodziny, która osiąga dochód na poziomie 3,5 tys. zł netto. Na koniec bieżącego roku może ona zaciągnąć kredyt mieszkaniowy w wysokości około 214,5 tys. zł. Wartość ta jest wyższa o 4,5 tys. zł w stosunku do poprzedniego miesiąca. Nie należy jednak popadać w euforię, ponieważ jeszcze sytuacja na rynku kredytowym nie odzyskała dawnego poziomu. Przed kryzysem, w połowie ubiegłego toku zdolność kredytowa tej samej rodziny wynosiła średnio 270 tys. zł, a w roku 2007 nawet 300 tys. zł.
Specjaliści przestrzegają przed zbytnim optymizmem. Owszem, marże banków pobierane za pozytywne rozpatrzenie wniosku kredytowego maleją i rośnie zdolność do zaciągania zadłużenia hipotecznego, niemniej jednak nie należy zawczasu ogłaszać wyjścia z kryzysu. Trzeba zaznaczyć, że pozytywne zmiany w wartości zdolności kredytowej dotyczą tylko i wyłącznie tych kredytów mieszkaniowych, które są udzielane w walucie krajowej. Obserwując kredyty w innych walutach, w euro, dolarach lub we franku szwajcarskim, zmiany nie są zauważalne nawet w najmniejszym stopniu. Dla kredytów w euro zdolność kredytowa modelowej rodziny wynosi 125 tys., a we frankach – 157 tys.
Niemniej jednak kredyty rzeczywiście stały się bardziej dostępne dla klientów, niż jeszcze pół roku temu. Tendencja ta mocno zarysowana jest w statystykach banków. Z okresu na okres udzielają one o wiele więcej kredytów mieszkaniowych, ale do poziomu sprzed roku jeszcze bardzo daleko. W III kwartale 2009 roku baki udzieliły 52,9 tys. kredytów, co stanowi wynik o 28% gorszy niż w tym samym okresie w roku 2008.
Istnieje grupa specjalistów mówiących o tym, że optymizm na rynku kredytów mieszkaniowych jest stanowczo przedwczesny, ponieważ można się spodziewać, ze w przyszłym roku o kredyt będzie jeszcze trudniej niż obecnie. Czarny scenariusz jest skutkiem rozważania przez Komisję Nadzoru Finansowego zalecenia bankom zaostrzenia procedur udzielania kredytów mieszkaniowych. Jeśli rzeczywiście tak się stanie o własne mieszkanie będzie jeszcze trudniej, ponieważ banki nie będą skłonne udzielać klientom wysokich kredytów, pokrywających zdecydowaną większość inwestycji, z zabezpieczeniem na hipotece.
M.M.
Bankowynet.pl







