Program Rodzina na swoim z założenia miał oferować względnie tanie kredyty hipoteczne z dopłatami rządowymi. Trzeba jednak powiedzieć, że od pewnego czasu rożne banki znacząco podwyższają prowizje pobierane przy zaciąganiu takich kredytów, co powoduje, że w konsekwencji są one niekiedy droższe od zwyczajnych kredytów walutowych lub nawet złotowych.
Analizując koszty kredytów z dofinansowaniem z budżetu państwa okazuje się, że zdecydowanie najdroższe kredyty w tym zakresie oferuje DomBank. Z kolei, najtańsze kredyty uzyskamy w bankach spółdzielczych, przynajmniej tak wynika z raportu przedstawionego przez serwis Comperia.pl na zlecenie Gazety Prawnej. Państwo w ramach kredytów udzielanych na preferencyjnych warunkach zobowiązuje się przez maksymalnie 8 lat płacić bankowi połowę należnych mu odsetek. Niestety, przez wyższe marże i prowizje oszczędność klienta maleje i kredyt z programu „Rodzina na swoim” staje się droższy. Nie zawsze tak jest, bowiem wszystko zależy od prowadzonej polityki banku.
Można by się zastanawiać, dlaczego akurat w bankach spółdzielczych kredyty preferencyjne są najbardziej korzystne dla klientów. Otóż, wynika to z tego, że banki znające sytuację finansową swoich klientów zmniejszają ryzyko kredytowe, jakie ponoszą te placówki, które stykają się z klientem po raz pierwszy. Warunki kredytowania w programie rządowym w banku BPS są od kilku lat takie same. Jeśli zaciągamy w nim kredyt hipoteczny z dopłatami w wysokości 300 000 zł na 30 lat, będziemy spłacać miesięczne raty w wysokości 950 zł. W innych bankach kwota ta może być średnio o 300 zł wyższa. We wspominanym DomBanku kwota miesięcznej raty przy takich samych parametrach kredytu w ramach Rodzina na swoim wyniesie aż 1865 zł, czyli dwa razy więcej niż w banku spółdzielczym.
Porównując kredyt preferencyjny w DomBanku i normalne kredyty mieszkaniowe można zauważyć, że te ostatnie, bez żadnych dopłat będą tańsze o jakieś 135 zł miesięcznie. Zaciągając kredyt mieszkaniowy warto rozpatrzeć wszelkie możliwości, ponieważ wiążemy się tym samym na kilkadziesiąt lat z bankiem. Różnice zarówno w oprocentowaniu, jak i kosztach całkowitych kredytu z dopłatą sięgają nawet 50%.
Głównym powodem tego, że kredyt z dopłatą może być droższy od kredytu bez dopłat są wysokości marż pobieranych przez banki. Na przykład Gospodarczy Bank Wielkopolski i BPS pobierają marże kredytowe w wysokości około 1,5%, a DomBank pobiera marżę wynoszącą aż 5,88%. Pomimo tego, bank ten ma klientów, którymi są zwykle ludzie, którym inne banki odmówiły kredytowania zakupu nieruchomości.
Drugim elementem wpływającym na koszty kredytu z dopłatami są różnice w wysokości prowizji. Bank BPH pobiera niewielką, pół procentową prowizję, a Bank Pocztowy i Alior Bank mają aż 3% prowizję na takie same kredyty.
Obowiązek spłaty połowy należnych bankowi odsetek spoczywa na Banku Gospodarstwa Krajowego, który nie jest w stanie wpłynąć na wysokość oprocentowania kredytów. Jedynym narzędziem, jakim dysponuje ta instytucja jest możliwość zaliczenia do programu „Rodzina na swoim” kolejnych baków i wymuszenie na nich konkurencyjnych wysokości marż i prowizji.
M.M.
Bankowynet.pl
loading…
Lepszy kredyt z dopłatą?,



