Odkąd rozpoczął się kryzys gospodarczy w Europie dostępność kredytów mieszkaniowych była mocno ograniczona. Dotychczas banki finansowały do 100% inwestycji, a niektóre były skłonne wypłacić klientowi większą kwotę pieniędzy, niż wartość nieruchomości. Warunki przyznawania kredytów były bardzo liberalne, niemniej jednak recesja gospodarcza mocno odbiła się na sferze polskich i światowych finansów. Kredyty z dnia na dzień stały się droższe, a na dodatek znacznie zawężono grupę osób, która mogła je otrzymać.
Dziś, na koniec 2009 roku, wydaje się, że najgorsze chwile na rynku kredytów mieszkaniowych, są już za nami. Deklaracje bankowców jasno wskazują na to, że ponownie rynek kredytów hipotecznych otwiera się na klientów, co potwierdzają fakty. Mianowicie z miesiąca na miesiąc znacząco wzrasta wartość tychże kredytów zaciąganych w walucie rodzimej. Najnowsze badania wykonywane przez NBP wskazały, że w październiku bieżącego roku wartość kredytów mieszkaniowych wzrosła o 2 mld zł. Jest to dosyć duży wzrost, zwłaszcza zważywszy na fakt, że jeszcze na początku roku zadłużenie z tytułu kredytów hipotecznych Polaków wzrastała o zaledwie 600 mln zł.
Obserwowane w chwili obecnej wzrosty zadłużenia są świadectwem powrotu złotego, jako waluty kredytów hipotecznych. Ostatni raz taki wynik przekraczający 2 mld zł przyrostu zadłużenia miał miejsce w październiku 2007 roku.
Wraz z obserwowanymi wzrostami wartości kredytów hipotecznych w złotych, maleje zainteresowanie klientów kredytami w walutach obcych. Spadki są na tyle drastyczne, iż można mówić o załamaniu rynku kredytów mieszkaniowych w obcych walutach. W ostatnim czasie „Rzeczypospolita” opublikowała raport skonstruowany na podstawie danych Związku Banków Polskich, który wskazywał, że jeszcze w ubiegłym roku franki szwajcarskie stanowiły nawet 60-80% wszystkich pożyczek na cele mieszkaniowe. Z kolei już w II i III kwartale bieżącego roku kredyty mieszkaniowe były rzadziej zaciągane w walutach obcych, odpowiednio były to wartości 24 i 11 procent nowej sprzedaży kredytów. Cały czas rośnie wartość kredytów liczonych w euro. Na takie kredyty w II kwartale 2009 roku przypadało jedynie 5% nowo udzielanych, a w III kwartale wartość ta wzrosła do 11 procent.
Na koniec października Polacy zadłużeni byli na kredyty mieszkaniowe o wartości 219,1 mld zł, podczas gdy miesiąc wcześniej wynosiło ono 215,8 mld zł. Z ogólnej sumy zaciągniętych kredytów mieszkaniowych 76,9 mld zł było zadłużeniem w złotówkach, a 142,2 mld zł – w walutach obcych. Wzrost zadłużenia w walutach obcych to nie tylko skutek zaciągania nowych kredytów, ale także efekt wahań kursów walut, zwłaszcza wzrost wartości franka szwajcarskiego.
Można przypuszczać, że w pierwszym kwartale 2010 roku jeszcze bardziej zostaną złagodzone warunki udzielania kredytów hipotecznych, a co za tym idzie, wzrośnie ogólne zadłużenie rodaków. Trudno prognozować już dziś, czy nadal będzie rosło zadłużenie w złotówkach i w euro, czy też Polacy wybiorą inne waluty.
M.M.
Bankowynet.pl
loading…



