W minionym tygodniu mieliśmy do czynienia ze znacznymi spadkami na europejskich parkietach. W poniedziałek jednak, 23 sierpnia, nastąpiły wyraźne wzrosty na giełdach Starego Kontynentu. Sesje rozpoczęły się na plusie. W Londynie, w Paryżu i we Frankfurcie najważniejsze indeksy notowały zwyżkę. Brytyjski FTSE 100 urósł o 0,1%, zaś niemiecki DAX o około 0,15%.
Dzięki dobrym informacjom napływającym z Australii, akcje spółek górniczych BHP Biliton oraz Rio Tinto Group, rosły. W wyniku wyborów w Australii, rządząca Partia Pracy straciła większość w parlamencie, co z kolei stwarza prawdopodobieństwo, iż pomysł podatku nałożonego na wydobycie surowców zostanie złagodzony, bądź w najlepszym przypadku – nawet zarzucony.
Niewątpliwie wsparciem dla europejskich notowań w tym tygodniu będą publikacje dotyczące aktywności przedsiębiorstw funkcjonujących w sektorze przemysłowym i w sektorze usług na Starym Kontynencie. Wskaźniki dotyczące Francji wskazują wzrost aktywności w branży wytwórczej i spadek w branży usługowej. Z kolei, opublikowane dane odnoszące się do niemieckich wskaźników, miały charakter zupełnie odwrotny. Wyniki indeksów w strefie euro były decydujące dla dalszych notowań w poniedziałek. Oczekiwano, że będą one nieco niższe niż w poprzednim miesiącu, dlatego też inwestorzy nie byli zdziwieni napływającymi danymi.
Powyżej poziomu 50 p utrzymują się indeksy PMI. Jest to jasnym sygnałem tego, że badane sektory notują wzrost aktywności w stosunku do lipca 2010 roku. Jednocześnie, jest to oznaka tego, że ożywienie gospodarcze w Europie ma swój ciąg dalszy.
Humory inwestorów psuje jedynie fakt, że z Francji dochodzą niezbyt dobre informacje. Rząd obniżył tam wcześniejsze prognozy wzrostu. Zgodnie z najnowszymi projekcjami tego, co będzie miało miejsce w kolejnych miesiącach na rynkach francuskich, druga co do wielkości gospodarka w strefie euro urośnie o zaledwie 2%, wobec przewidywanych wcześniej 2,5%. Jest to zdawałoby się niewielka zmiana, aczkolwiek dla Francji i inwestorów w Europie ma ona ogromne znaczenie.
Ogólno pojęta poprawa nastrojów na rynkach służy spółkom wrażliwym na koniunkturę gospodarczą. Do takich spółek niewątpliwie zaliczają się banki. W Londynie Lloyds Banking Group, jak również Royal Bank of Scotland Group rosły w poniedziałek, 23 sierpnia, o 1%. We Frankfurcie zaś w tym samym czasie Deutsche Bank drożał o 1,1%.
Dobre prognozy dla europejskich parkietów giełdowych dają nadzieję również dla polskich inwestorów. Być może nadchodzący tydzień przyniesie o wiele lepsze wyniki głównych indeksów na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, niż miało to miejsce w ubiegłym tygodniu.
źródło: Bankier.pl,
P.L., „Odbicie na giełdach w Europie”.








śr, 25 Sierpień 2010, 10:41
w gore i coraz wyzej, to by mi pasowalo, bo od 3 miesiecy moje pieniadze sa ulokowane w fundusze noblowskie, wiec oby ta tendencja sie utrzymala