Pośrednik finansowy Amber Gold z Trójmiasta oferuje obecnie klientom bardzo atrakcyjne inwestycje w złoto. Firma znalazła się na „czarnej liście” Komisji Nadzoru Finansowego, a prokuratura już bada tą sprawę. W ofercie firmy Amber Gold znajdziemy lokaty w złoto, gwarantujące podobnież 10% zysku w skali roku, jak również pożyczki konsolidacyjne adresowane do osób zmagających się z trudną sytuacją finansową oraz szereg atrakcyjnie oprocentowanych lokat, działających na zasadach lokat strukturyzowanych. Takie produkty, według istniejącego stanu prawnego, może oferować bank, a przecież Amber Gold nie ma bynajmniej zezwolenia na prowadzenie działalności bankowej. Natomiast, na stronie internetowej każdy potencjalny klient jest kuszony poprzez baner „Lokata w złoto 10% plus prezent”. Do założenia lokaty wystarcza 1 tys. zł, za które kupowane jest złoto. Jeśli klient skorzysta z promocji, dostanie 1 gramową sztabkę złota w prezencie. Od zysku na lokacie w złoto nie trzeba płacić podatku Belki, ponieważ wszelkie inwestycje w kruszec mu nie podlegają. Jednocześnie, Amber Gold udziela pożyczek, które po zanalizowaniu szczegółów oferty, wyglądają zupełnie jak kredyty konsolidacyjne.
W Internecie, na wielu forach można znaleźć informacje na temat tego, że firma prowadzi przedsięwzięcie na zasadzie zabronionych przez prawo, tak zwanych systemów argentyńskich. Amber Gold pobiera na przykład opłaty za sprawdzenie historii kredytowej klienta, czy też za ubieganie się o pożyczkę. Za te czynności klient musi zapłacić 100 zł. Na forach internetowych nikt nie potwierdził, aby dostał pożyczkę w Amber Gold, dlatego też większość osób jest przekonana, że starając się tam o pieniądze, padli ofiarą oszustwa.
Działalność trójmiejskiej firmy przyciągnęła uwagę Komisji Nadzoru Finansowego, która umieściła ją na liście ostrzeżeń publicznych, informując tym samym konsumentów, iż coś z nią może być nie w porządku. Według wiedzy komisarzy KNF, Amber Gold może prowadzić działalność bankową, która polega na przyjmowaniu wkładów pieniężnych od klientów, w celu obciążania ich ryzykiem. Trzeba podkreślić, że na prowadzenie takiej działalności niezbędna jest zgoda KNF.
Komisja Nadzoru Finansowego zgłosiła firmę Amber Gold do prokuratury, która jednak niekoniecznie wyda decyzję o wszczęciu postępowania, jako że tego typu pośrednicy zwykle korzystają z nieprecyzyjnych przepisów prawa. Firma nie zawiera ze swoimi klientami umowy lokaty, a tylko kontrakt lokacyjny. Takie kontrakty działają tak samo jak lokaty, ale w umowie nie są tak określane. Kontrakty lokacyjne, które w rzeczywistości są tym samym co lokaty, sprzedaje wiele firm, np. Finroyal, której reklamy można znaleźć w ogólnopolskich gazetach.
Eksperci twierdzą, że nawet jeśli działalność Amber Gold okaże się legalna, to i tak klienci są wprowadzani w błąd. Firma obiecuje im 10% zyski z inwestycji w złoto, podczas gdy ich bezpieczeństwo jest w wysokiej mierze wątpliwe. Zdaniem specjalistów, 10% zysk z tego typu produktów jest realny tylko w czasie hossy, a pytaniem otwartym pozostaje przy tym: skąd właściciele Amber Gold wezmą pieniądze na wypłaty, jeśli nagle trend się odwróci?
M.M.
Bankowynet.pl







